Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Najświętszej Maryi Panny Bolesnej

Mater Dolorosa pod drzewem Krzyża

Teologiczna tajemnica współcierpienia Maryi w ekonomii odkupienia
Miecz przenikający duszę Przeczystej

Tajemnica Macierzyństwa Bolesnego nie rozpoczyna się pod wzgórzem Golgoty, lecz znajduje swój pierwszy zwiastun w blasku świątyni jerozolimskiej, gdy starzec Symeon wypowiada prorocze słowa o mieczu boleści. W dniu ofiarowania Pierworodnego, w przestrzeni uświęconej obecnością Boga Przymierza, Maryja usłyszała zapowiedź sprzeciwu, który stanie się udziałem Jej Boskiego Syna. Otrzymane w Nazarecie radosne orędzie Gabriela zbiega się tutaj z cieniem zbawczej ofiary, wprowadzając Niewiastę w niezgłębione misterium kenotycznej miłości Boga ku upadłemu stworzeniu. To nie była jedynie przepowiednia przyszłych udręk doczesnych, lecz integralne powołanie do współudziału w ekonomii Odkupienia, gdzie każde uderzenie serca Matki bije w rytmie zbawczego dzieła Chrystusa. Od tej chwili Jej wewnętrzne spojrzenie pozostaje nieustannie skierowane ku owej nieuchronnej godzinie, która ma objawić pełnię miłości Najwyższego.

Proroctwo Symeona wskazuje, że dusza Maryi zostanie przeszyta mieczem, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu. Ów miecz nie jest symbolem zwątpienia ani buntu wobec woli Przedwiecznego, lecz znakiem radykalnego posłuszeństwa wiary, które poddane zostaje próbie ognia w misterium Krzyża. Dziewica z Nazaretu przyjmuje to brzemię w milczeniu, zachowując wszystkie te sprawy i rozważając je głęboko w swym Niepokalanym Sercu. W tym ufnym milczeniu kształtuje się postawa Nowej Ewy, która w przeciwieństwie do pramatki rodzaju ludzkiego nie szuka własnej chwały ani ocalenia siebie, lecz całkowicie oddaje się Bożemu prowadzeniu. Świątynia Pańska stała się przeto pierwszym ołtarzem Jej wewnętrznego męczeństwa, zapowiadającym ostateczną ofiarę z Jedynego Syna.

Geografia Jej boleści rozciąga się natychmiast poza mury Jeruzalem ku wygnaniu, gdzie nocna ucieczka do Egiptu odsłania wrogość świata wobec wcielonego Słowa. Maryja doświadcza grozy doczesnego odrzucenia, gdy ziemski władca dybie na życie Tego, który niesie zbawienie całemu stworzeniu. Chleb ubogich, niepewność jutra na obcej ziemi i lęk o los powierzonego Jej Zbawiciela stają się codzienną formacją Jej serca do przyszłych wydarzeń paschalnych. Boleść wygnania uczy Kościół, że wspólnota wierzących musi dzielić los swego Mistrza, a Matka Odkupiciela staje się orędowniczką wszystkich prześladowanych dla sprawiedliwości. W obcej ziemi Jej wiara lśni nieskalanym blaskiem, oparta wyłącznie na wierności Przymierzu.

Utrata i odnalezienie w domu Ojca

Gdy dwunastoletni Jezus pozostaje w Świętym Mieście, Maryja wraz ze świętym Józefem wkracza w doświadczenie trzydniowej ciemności, będącej przejmującą prefiguracją Paschy. Szukanie Syna wśród krewnych i znajomych okazuje się bezowocne, a narastająca trwoga serca odsłania pierwsze pęknięcie w relacji z Tym, który nade wszystko należy do swego Ojca. Trzy dni poszukiwań stają się dla Dziewicy szkołą ogołocenia, w której uczy się ona, że Jezus nie może być zatrzymany przez żadne ziemskie więzy krwii ani matczyne przywiązanie. Jest to bolesna lekcja dystansu, niezbędna do tego, by w pełni otworzyć się na wymogi powołania mesjańskiego.

Odpowiedź Odnalezionego w świątyni młodzieńca wprowadza Matkę w tajemnicę bezwzględnego prymatu spraw Bożych ponad wszelką relację doczesną. Słowa o potrzebie obecności w tym, co należy do Ojca, choć zrazu trudne do pojęcia, stają się dla Maryi zaproszeniem do wejścia na wyższy poziom kontemplacji. Ona nie buntuje się przeciwko tej tajemnicy, lecz w pokorze składa ją w swojej pamięci, przygotowując serce na chwilę, gdy Syn całkowicie odda się w ręce Ojca na drzewie hańby. Trzy dni rozłąki były proroczym zwiastowaniem trzech dni przebywania Chrystusa w grobie, gdzie wiara Maryi pozostanie jedyną lampą płonącą w mroku Wielkiej Soboty.

Z tą bolesną świadomością powraca do Nazaretu, gdzie w codzienności ukrytego życia towarzyszy wzrastaniu Tego, który jest mądrością i mocą Bożą. Przez trzydzieści lat uczy się rozpoznawać w Jego cichej posłudze zapowiedź Baranka prowadzonego na rzeź, a każde spojrzenie na pracujące dłonie Syna przypomina o przyszłych gwoździach rzymskich oprawców. Matka Bolesna dojrzewa w ukryciu, nie szukając zewnętrznych uniesień, lecz hartując swego ducha na godzinę, w której Jej miłość będzie musiała przybrać formę milczącej zgody na Jego śmierć. Ta cicha droga uświęcenia stanowi fundament Jej niezłomności pod krzyżem.

Droga skazania i milczące spotkanie

Publiczna działalność Chrystusa prowadzi nieuchronnie ku eskalacji nienawiści tych, którzy umiłowali ciemność bardziej aniżeli światłość. Gdy nadchodzi zapowiedziana przez Proroków Godzina, Maryja nie ucieka przed grozą męki, lecz idzie za Synem krwawym śladem znaczonym na bruku jerozolimskich ulic. Spotkanie na Drodze Krzyżowej jest jednym z najgłębszych momentów Jej współcierpienia, pozbawionym jakichkolwiek zbędnych słów czy lamentów. W wymianie spojrzeń między Skazańcem dźwigającym belkę hańby a Jego Niepokalaną Rodzicielką streszcza się cała prawda o przymierzu cierpienia zawartym dla zbawienia człowieka.

Wzrok Chrystusa, zniekształconego przez bicie, pot i krew, spotyka się z czystym okiem Matki, która nie odwraca oblicza od Jego poniżenia. W tym jednym ułamku sekundy Maryja odnawia swoje nazaretańskie fiat, składając na ołtarzu Bożego miłosierdzia całe swoje matczyne serce. Zbawiciel widzi w Niej Kościół, który nie gorszy się zgorszeniem krzyża, lecz przyjmuje dar odkupienia za cenę cierpienia swego Pana. To milczące przymierze spojrzeń dodaje sił ludzkiej naturze Jezusa, potwierdzając, że ofiara ta znajduje natychmiastowy odzew w człowieku doskonale odkupionym.

Towarzyszenie Synowi w Jego drodze na wzgórze zwane Miejscem Czaszki nie było biernym uczestnictwem w dramacie, lecz czynnym kapłaństwem serca. Maryja wkracza na Kalwarię w pełni władz umysłowych i duchowych, świadoma każdego kroku zmierzającego ku ostatecznemu dopełnieniu pism. W Jej wnętrzu nie ma miejsca na zwątpienie w Bożą sprawiedliwość czy bunt przeciwko oprawcom; panuje tam wyłącznie bezgraniczna żałość zjednoczona z adoracją niezbadanych wyroków Opatrzności. W tym duchu wstępuje na wzgórze Golgoty, stając się żywym ołtarzem nowej i wiecznej ofiary.

Stabat Mater w cieniu konania

Liturgia Kościoła od wieków kontempluje tajemnicę trwania Matki pod krzyżem, używając biblijnego i patrystycznego określenia stabat. Maryja nie osunęła się na ziemię w histerycznym krzyku, nie straciła przytomności pod wpływem niewyobrażalnego bólu, lecz stała niewzruszenie jako Niewiasta mężna, godna i świadoma powagi zbawczego momentu. Owo stanie oznacza Jej duchową i cielesną postawę ofiarniczą, odpowiadającą postawie Najwyższego Kapłana składającego samego siebie w ofierze bez skazy. W obliczu umierającego Syna Jej postawa staje się filarem wiary dla całego rodzącego się Ludu Bożego.

Pod krzyżem zbiegają się wszystkie cierpienia starego i nowego przymierza, a dusza Maryi doświadcza mistycznego ukrzyżowania bez fizycznej śmierci. Każdy gwóźdź przebijający ciało Chrystusa, każde bluźnierstwo rzucane przez przechodniów i każde westchnienie konającego Zbawiciela odbija się w Jej sercu z siłą niepojętą dla ludzkiego rozumu. To wewnętrzne męczeństwo Matki przewyższało męki wszystkich innych świadków, ponieważ miara Jej cierpienia była mierzona miarą Jej miłości do Boga i Syna, a miłość ta była wolna od jakiejkolwiek skazy grzechu pierworodnego. Pod drzewem Krzyża Nowa Ewa naprawia upadek pramatki, która przez nieposłuszeństwo przyniosła na świat śmierć.

Ojcowie Kościoła nauczają jednogłośnie, że Maryja pod krzyżem w sposób wolny i świadomy złożyła ofiarę ze swych praw macierzyńskich dla ocalenia rodzaju ludzkiego. Jej serce płonęło tym samym pragnieniem zbawienia grzeszników, które trawiło konające Ciało Jezusa. Zjednoczenie woli Matki z wolą Ojca Niebieskiego osiągnęło w tym momencie apogeum, tworząc nierozerwalny węzeł współcierpienia, który w tradycji teologicznej zyskał miano duchowego współodkupienia w całkowitej zależności od jedynego Pośrednika. W ten sposób pod krzyżem zrodził się Kościół, wyrosły z przebitego boku Zbawiciela i wykarmiony łzami Matki.

Testament z wysokości drzewa hańby

Z wysokości krzyża, w chwili największego opuszczenia i udręki, Chrystus wypowiada słowa, które na zawsze redefiniują macierzyństwo Maryi. Zwracając się do swojej Rodzicielki słowem: Niewiasto, oto syn Twój, Zbawiciel nie tylko zapewnia Jej opiekę w porządku ziemskim przez umiłowanego ucznia Jana, lecz przede wszystkim wynosi Ją do godności Matki wszystkich odkupionych. Tytuł Niewiasty odsyła bezpośrednio do Protoewangelii z Księgi Rodzaju, wskazując na Tę, której potomstwo ostatecznie zetrze głowę pradawnego węża. W osobie Jana cały Kościół zostaje powierzony Jej nieustannej trosce i orędownictwu.

Słowa skierowane do ucznia: Oto Matka twoja, nakładają na każdego chrześcijanina obowiązek przyjęcia Maryi do swego wnętrza, w przestrzeń własnego życia duchowego. Uczeń wziął Ją do siebie nie jako ciężar, lecz jako najcenniejszy skarb pozostawiony przez konającego Pana. Macierzyństwo zrodzone w bólach Golgoty jest macierzyństwem łaski, które nie ustaje wraz ze śmiercią Chrystusa, lecz rozszerza się na wszystkie pokolenia wierzących. Maryja staje się Matką w cierpieniu, rodząc mistyczne Ciało Chrystusa w męczarniach, których została oszczędzona w dziewiczym porodzie w Betlejem.

W tym testamencie miłości zbiega się przeszłość z przyszłością zbawienia, ukazując, że nie ma prawdziwego pójścia za Chrystusem bez wejścia w komunię z Jego Bolesną Matką. Przyjęcie Maryi pod swój dach przez Jana jest wzorem dla każdego aktu zawierzenia, jakiego wierni dokonują przez stulecia. Ona uczy Kościół, jak zachować wierność pod krzyżem, gdy wszyscy inni uciekają ze strachu przed prześladowaniem. W Jej macierzyńskiej opiece uczeń znajduje schronienie przed zwątpieniem, a Jej obecność staje się gwarancją trwania w prawdzie Ewangelii.

Zdjęcie z krzyża i bezmiar piety

Gdy dokonało się zbawcze dzieło i Jezus oddał swego ducha w ręce Ojca, z Jego przebitego włócznią boku wypłynęła krew i woda, zadając sercu Matki ostateczną ranę. Ciało Zbawiciela, zdjęte z drzewa hańby przez Józefa z Arymatei i Nikodema, zostało złożone na łonie Przeczystej Dziewicy. Ten moment, unieśmiertelniony w sztuce sakralnej motywem Piety, stanowi szczyt kontemplacji ludzkiej i boskiej samotności w obliczu śmierci. Matka trzyma w swych ramionach Tego samego Syna, którego niegdyś tuliła jako niemowlę w chłodzie groty betlejemskiej, lecz teraz Jego Ciało jest poorane ranami i zimne od śmiertelnego bezruchu.

W tej cichej scenie Maryja obmywa rany Zbawiciela łzami czystymi jak kryształ, namaszczając Tego, który oddał życie za grzechy świata. Każde dotknięcie zmasakrowanego Ciała jest aktem najwyższej adoracji, gdyż wiara Matki ani na chwilę nie ulega zachwianiu; w martwym ciele rozpoznaje ona wciąż żywego Boga, Pana życia i śmierci. Jej milczenie nad ciałem Chrystusa jest głębsze niż jakiekolwiek teologiczne traktaty, będąc czystą kontemplacją ceny, jaką Bóg zapłacił za odkupienie rodzaju ludzkiego. Bezmiar Jej bólu równoważony jest bezmiarem Jej pokory i podporządkowania woli Przedwiecznego.

Złożenie ciała w kamiennym grobie pieczętuje dzień ogołocenia, pozostawiając Maryję w przestrzeni samotności, jakiej nie zaznało żadne inne stworzenie. Zamknięcie wejścia ciężkim głazem zdawało się gasić wszelką nadzieję w oczach uciekających apostołów, lecz w Sercu Matki Bolesnej płonęła niezachwiana pewność zmartwychwstania. Od grobu odchodzi jako strażniczka obietnicy, przygotowując Kościół do przyjęcia radosnej nowiny o pokonaniu śmierci. Jej samotność staje się przestrzenią żarliwej modlitwy, która wstawia się za upadłym i przerażonym grzechem światem.

Misterium Soboty i płonąca lampa wiary

Wielka Sobota jest w dziejach zbawienia dniem milczenia Boga, w którym Chrystus zstępuje do otchłani, aby wyzwolić sprawiedliwych oczekujących odkupienia. W tym czasie cały widzialny Kościół, reprezentowany przez przerażonych i rozproszonych uczniów, przeżywa kryzys wiary i zwątpienie w królewską godność Mistrza. Jedynym miejscem na ziemi, gdzie wiara w bóstwo Chrystusa i Jego zapowiedź trzeciego dnia pozostała nieskażona i żywa, było Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny. W Niej skupiła się w owych godzinach cała wiara Kościoła, za co tradycja liturgiczna poświęciła Jej każdą sobotę roku.

Maryja trwa w oczekiwaniu, nie ulegając rozpaczy ani beznadziei, która ogarnęła pozostałych świadków męki. Jej ból, choć dotkliwy i przeszywający do szpiku kości, zostaje wchłonięty przez teologiczną cnotę nadziei, która wie, że Życie nie może pozostać na zawsze w pętach grobu. W Jej modlitewnym czuwaniu spełnia się oczekiwanie całego stworzenia na poranek nowego stworzenia, w którym blask Zmartwychwstałego rozproszy mroki grzechu i śmierci. To samotne trwanie w cieniu grobu uczy nas, że prawdziwa wierność sprawdza się wtedy, gdy znika wszelka widzialna pociecha, a Bóg wydaje się milczeć.

Ojcowie monastyczni widzieli w sobotnim czuwaniu Maryi pierwowzór życia zakonnego i kontemplacyjnego, powołanego do trwania na modlitwie pośród ciemności tego świata. Matka Bolesna staje się mistrzynią wewnętrznego skupienia, która nie szuka pocieszenia u stworzeń, lecz całkowicie opiera się na Bożym słowie. Przez swoje niezłomne oczekiwanie przygotowuje ona nadejście paschalnego świtu, stając się pierwszą zwiastunką nowej ery łaski. W Jej wierze Kościół odnajduje siłę do przetrwania wszelkich prześladowań i kryzysów historycznych.

Siedem boleści w dziejach pobożności ludu

Pobożność chrześcijańska, kierowana Duchem Świętym, z czasem wyodrębniła siedem głównych wydarzeń z życia Maryi, w których Jej współcierpienie z Chrystusem objawiło się z największą mocą. Koronka do Siedmiu Boleści, spopularyzowana głównie przez zakon serwitów od XIII wieku, stała się dla ludu wiernego uprzywilejowaną drogą wnikania w misterium paschalne. Począwszy od proroctwa Symeona, przez ucieczkę do Egiptu, zgubienie Jezusa, spotkanie na Drodze Krzyżowej, ukrzyżowanie, zdjęcie z krzyża, aż po złożenie do grobu, wierni kontemplują tajemnicę zbawienia przez pryzmat łez Matki. Ta forma modlitwy uczy, że żadne ludzkie cierpienie nie pozostaje bezsensowne, jeśli zostanie włączone w cierpienie Odkupiciela.

Kult Matki Bożej Bolesnej rozwinął się szczególnie w epokach naznaczonych wojnami, zarazami i społecznymi niepokojami, kiedy to wierzący szukali pociechy u Tej, która znała bezmiar cierpienia. Pieśni takie jak sekwencja Stabat Mater dolorosa, przypisywana Jacopone da Todi, stały się trwałym elementem skarbca liturgicznego i muzycznego chrześcijaństwa, poruszając serca i wzywając do współodczuwania z Cierpiącą. Pobożność ta nie jest ucieczką w sentymentalizm, lecz wymagającą szkołą chrześcijańskiej dojrzałości, uczącą przyjmowania własnego krzyża z poddaniem woli Bożej. Wpatrywanie się w siedem mieczów przeszywających Serce Maryi pozwala człowiekowi odnaleźć sens we własnych doświadczeniach granicznych.

Również w polskiej tradycji kult Matki Bożej Bolesnej zapuścił głębokie korzenie, czego dowodem są liczne sanktuaria, kalwarie oraz nabożeństwa Gorzkich Żalów, w których lament duszy łączy się ze skargą Matki nad umęczonym Synem. Lud wiejski i mieszczański odnajdywał w Bolesnej Królowej Matkę rozumiejącą trudy doczesnego znoju, biedy i sieroctwa. Jej przydrożne figurki, przedstawiające Pietę pod polskimi wierzbami, stały się trwałym elementem duchowego krajobrazu ojczyzny, przypominając, że droga do chwały zmartwychwstania wiedzie zawsze przez wierność pod krzyżem. Wspólnota wiernych uczy się od Niej odwagi trwania przy prawdzie w czasach zamętu.

Liturgiczne wspomnienie w blasku Krzyża Świętego

Opatrznościowe umiejscowienie wspomnienia Najświętszej Maryi Panny Bolesnej w dniu piętnastego września, bezpośrednio po święcie Podwyższenia Krzyża Świętego, odsłania głęboką myśl teologiczną Kościoła. Liturgia nie pozwala nam oddzielić narzędzia zbawienia od Tej, która pod nim stała jako najwierniejsza służebnica Pańska. Dzień czternastego września ukazuje chwałę i triumf drzewa żywota, natomiast dzień następny kieruje nasz wzrok ku ludzkiemu wymiarowi tej ofiary, uosobionemu w łzach i męstwie Matki Odkupiciela. Jest to nierozerwalny dyptyk paschalny, ukazujący zwycięstwo Boga realizujące się przez pozorne poniżenie i ludzkie cierpienie.

Teksty formularza mszalnego i Liturgii Godzin z tego dnia obfitują w głębokie antyfony i czytania patrystyczne, ukazujące Maryję jako wzór doskonałego zjednoczenia z ofiarą eucharystyczną. Każda Msza święta uobecnia bowiem tę samą ofiarę Golgoty, pod którą Maryja stała cieleśnie, a w której teraz uczestniczy ze swym orędownictwem z nieba. Kościół gromadzący się przy ołtarzu odnawia Jej postawę ofiarniczą, ucząc się składać w darze Bogu codzienne trudy, cierpienia i samych siebie w zjednoczeniu z Chrystusem. Liturgiczny obchód nie jest więc jedynie historyczną pamiątką Jej bólu, lecz aktualnym wezwaniem do przemiany serca.

Wspomnienie to przypomina także o eschatologicznym powołaniu człowieka, który przez cierpienie doczesne przygotowywany jest do wiecznej chwały. Maryja, która najpełniej dzieliła cierpienia swego Syna, jako pierwsza z ludzi została wzięta z ciałem i duszą do nieba, gdzie raduje się koroną chwały. Jej bolesne oblicze z ziemskiego padołu jaśnieje teraz niebiańskim blaskiem, stanowiąc zadatek naszej przyszłej chwały. Wspominając Jej łzy, Kościół umacnia się w nadziei, że Bóg otrze w swym królestwie wszelką łzę z oczu wierzących, a udręki doczesne ustąpią miejsca radości bez końca.

Matka pocieszenia i droga współczesnego ucznia

Dla współczesnego człowieka, zagubionego pośród technokratycznego świata i uciekającego przed tajemnicą cierpienia, Maryja Bolesna staje się niezrównaną mistrzynią autentyczności i duchowego męstwa. Współczesna kultura stara się wyprzeć ze świadomości chorobę, starość i śmierć, oferując w zamian złudne obietnice wiecznej młodości i beztroski. Wpatrując się w Matkę stojącą pod krzyżem, uczeń Chrystusa uczy się nie uciekać przed własnym i cudzym bólem, lecz stawać przy cierpiącym z miłością, która nie cofa się przed grozą zranienia. Jej obecność uczy nas owej trudnej sztuki towarzyszenia, która w milczeniu przynosi więcej ulgi niż potok powierzchownych pocieszeń.

W tajemnicy Jej zranionego serca odnajdują schronienie wszyscy ci, którzy doświadczają niesprawiedliwości, osamotnienia, zdrady najbliższych czy utraty ukochanych dzieci. Matka Bolesna nie jest odległą królową na złotym tronie, lecz Niewiastą, która przeszła przez najciemniejsze doliny ludzkiej egzystencji i dlatego potrafi współczuć w każdym strapieniu. Zbliżając się do Niej, zraniony człowiek odkrywa, że nie jest sam w swym bólu, lecz że jego cierpienie jest objęte nieskończonym miłosierdziem Boga. Ona prowadzi nas zawsze do swego Syna, wskazując na Jego rany jako jedyne źródło uzdrowienia i pokoju serca.

Wreszcie, Matka Boża Bolesna uczy Kościół czujności w oczekiwaniu na ostateczne przyjście Pana w chwale. Trwając pod krzyżem i w ciszy Wielkiej Soboty, wskazuje na konieczność wierności depozytowi wiary nawet w chwilach największego zamętu i nocy ducha. Niech Jej orędownictwo wyjedna nam łaskę męstwa, abyśmy w godzinie naszej osobistej próby potrafili wytrwać przy Chrystusie, mówiąc z wiarą i pokorą: Bądź wola Twoja. W Jej łzach odnajdujemy siłę do świadczenia o miłości, która jest potężniejsza niż śmierć i która w krzyżu Zbawiciela odnosi swoje wieczne zwycięstwo.


[1] Martyrologium Romanum, Editio Typica, Typis Vaticanis, Civitas Vaticana, 2004, s. 518.

[2] Missale Romanum, Editio Typica Tertia, Typis Vaticanis, Civitas Vaticana, 2002, s. 838–839.

[3] Biblia Tysiąclecia, Wydanie V, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań, 2003.

[4] Jan Paweł II, Encyklika Redemptoris Mater, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań, 1987, nr 12–19.


(*) Wizerunki świętych i błogosławionych oraz inne grafiki generowane przez AI na podstawie opisów i innych dostępnych materiałów graficznych.

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
wydarzenia

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.