
Duszpasterz Pokoleń i Rekordzista (Lata posługi w Chojnie: 1949–1985)
Ks. Stanisław Lis to postać-instytucja. Jest absolutnym rekordzistą w powojennej historii Chojna pod względem długości posługi – spędził tu aż 36 lat. Dla wielu parafian był "od zawsze": to on chrzcił, udzielał I Komunii św., błogosławił małżeństwa i odprowadzał na cmentarz całe pokolenia mieszkańców. Jego czasy to okres trudnej koegzystencji z władzą ludową, ale też wielkiej integracji lokalnej społeczności.
I. Czas przed przybyciem do Chojna (1912–1949)
Urodził się 4 marca 1912 roku na Śląsku. Jego droga kapłańska splotła się z tragicznymi losami Kresów Wschodnich i powojennymi przesiedleniami.
Lwowskie korzenie kapłaństwa: Święcenia kapłańskie przyjął 29 czerwca 1935 roku we Lwowie. Fakt ten sugeruje, że do Wielkopolski trafił po 1945 roku, w ramach fali repatriacji duchowieństwa z utraconych ziem wschodnich.
Pierwsze lata w Wielkopolsce: Po wojnie szukał swojego miejsca w nowej rzeczywistości administracyjnej Kościoła.W latach 1945–1947 pracował jako administrator/proboszcz w Bukówcu Górnym.
Następnie, w latach 1947–1949, pełnił posługę proboszcza w parafii pw. św. Walentego w Pakosławiu.
II. Posługa w Chojnie (1949 – 1985)
Objął parafię w Chojnie pod koniec 1949 roku. Rozpoczął urzędowanie w najciemniejszym okresie stalinizmu, a zakończył w czasach "Solidarności".
Trudne początki (Stalinizm): Już na starcie musiał mierzyć się z wrogością władz komunistycznych. W grudniu 1949 roku, w ramach walki ideologicznej, przy miejscowej remizie utworzono Koło Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Ks. Lis musiał z wielką roztropnością prowadzić duszpasterstwo, by chronić wiernych i kościół.
Gospodarz z pomysłem: Znany był z zaradności. Anegdota głosi, że gdy w 1953 roku parafia (wspólnie ze strażakami) kupowała samochód marki Ford, kredyt w banku zaciągnięto oficjalnie "na zakup krowy", gdyż władza ludowa nie finansowała inicjatyw kościelnych.
Rozwój wsi: Aktywnie wspierał inicjatywy społeczne, m.in. budowę szosy łączącej Wronki z Popowem (lata 1950–1953), co otworzyło Chojno na świat.
Życie rodzinne na plebanii: Ks. Lis był bardzo zżyty z rodziną. Sprowadził na plebanię swoich starzejących się rodziców, którymi opiekował się aż do ich śmierci. To zbudowało silną więź emocjonalną między nim a mieszkańcami wsi, którzy widzieli w nim nie tylko urzędnika, ale człowieka oddanego bliskim.
III. Czas po posłudze w Chojnie (1985–1999)
W 1985 roku, mając 73 lata, przeszedł na zasłużoną emeryturę, przekazując parafię w ręce ks. Andrzeja Najdka.
Jesień życia: Opuścił Chojno i zamieszkał w Domu Księży Emerytów w Poznaniu-Antoninku. Tam spędził ostatnie 14 lat życia jako kapłan-senior.
Śmierć: Zmarł 27 listopada 1999 roku.
Powrót do domu: W przeciwieństwie do wielu innych kapłanów, jego ostatnią wolą był powrót do Chojna. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Chojnie. Spoczął w sąsiedztwie grobów swoich rodziców i wśród parafian, którym poświęcił większość swojego życia. Jego grób jest do dziś miejscem pamięci i modlitwy mieszkańców.