
Powstaniec Wielkopolski i Gospodarz Wnętrza (Lata posługi w Chojnie: 1933–1936)
Ks. Antoni Szymczak to postać wyróżniająca się w historii parafii żołnierską przeszłością. Zanim założył sutannę, walczył z bronią w ręku o niepodległość Polski. Jako proboszcz w Chojnie dał się poznać jako doskonały organizator, który w trudnych czasach wielkiego kryzysu gospodarczego zdołał wyposażyć surowe mury kościoła i nadać im sakralny blask.
I. Czas przed przybyciem do Chojna (1899–1933)
Urodził się 17 stycznia 1899 roku w Wanne (Westfalia, Niemcy) w rodzinie polskich emigrantów zarobkowych. Jego droga do kapłaństwa była długa i wiodła przez fronty wojenne, co ukształtowało jego twardy, patriotyczny charakter.
Szlak bojowy: W 1917 roku, jako 18-latek, został wcielony do armii niemieckiej i wysłany na front francuski. Po powrocie do Wielkopolski nie złożył broni. Wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej, a po wybuchu Powstania Wielkopolskiego brał w nim czynny udział, walcząc o przyłączenie tych ziem do Macierzy.
Wojna 1920 roku: Jego służba nie zakończyła się na powstaniu. Walczył również w wojnie polsko-bolszewickiej. Za swoje męstwo został odznaczony Krzyżem Powstańczym.
Późne powołanie: Dopiero po zakończeniu walk o granice, w 1920 roku, mógł zdać maturę (w Gimnazjum w Rogoźnie) i wstąpić do Seminarium Duchownego. Święcenia kapłańskie przyjął w 1924 roku.
Wikariaty: Przed objęciem probostwa w Chojnie pracował jako wikariusz w kilku parafiach, zdobywając doświadczenie duszpasterskie.
II. Posługa w Chojnie (1 stycznia 1933 – 1936)
Do Chojna przybył na początku 1933 roku. Zastał kościół wybudowany, ale wciąż wymagający ogromnych nakładów na wykończenie wnętrza. Jego zadanie było tym trudniejsze, że przypadło na lata głębokiego kryzysu gospodarczego, który dotkliwie odczuwali rolnicy.
Mimo trudności finansowych, ks. Szymczak okazał się skutecznym gospodarzem:
Spłata długów: Jego pierwszym sukcesem było uregulowanie ciążących na parafii długów hipotecznych zaciągniętych na budowę kościoła. Wymagało to wielkiej dyscypliny finansowej.
Wyposażenie wnętrza: To dzięki niemu surowe wnętrze świątyni zyskało "duszę". Ufundował ławki dla wiernych oraz konfesjonały, które służą do dziś.
Nowe Organy (1936): Jego największym dziełem w Chojnie był zakup organów piszczałkowych. Instrument zamówił w renomowanej firmie Wacława Biernackiego. Był to ogromny wydatek i logistyczne wyzwanie, które zwieńczyło proces budowy kościoła, dając mu potężny głos.
Duszpasterstwo: Kładł duży nacisk na formację świeckich. Prężnie rozwijał Akcję Katolicką oraz Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej i Żeńskiej (dla młodzieży męskiej ufundował sztandar w 1934 roku).
III. Czas po posłudze w Chojnie (od 1936 roku)
W połowie 1936 roku ks. Szymczak został przeniesiony z Chojna. Jego dalsze losy, zwłaszcza w czasie II wojny światowej, były burzliwe, choć inne niż jego poprzedników.
Przed wojną: Po wyjeździe z Chojna pracował m.in. jako wikariusz w Czempiniu.
Okres II wojny światowej: W przeciwieństwie do ks. Kopcia i ks. Szczerkowskiego, uniknął zesłania do obozu koncentracyjnego. Po aresztowaniu przez gestapo w 1940 roku (początkowo przetrzymywany w klasztorze w Lubiniu), został wysiedlony do Generalnego Gubernatorstwa. Tam, w trudnych warunkach okupacyjnych, przeżył wojnę, opiekując się swoją matką.
Odbudowa w Siedlcu: Po wojnie wrócił do Wielkopolski. W 1946 roku objął parafię w Siedlcu (dekanat zbąszyński). Tam również musiał być "budowniczym" – wyremontował zniszczony działaniami wojennymi kościół, odbudował wieżę (zniszczoną pociskiem artyleryjskim) i plebanię.
Śmierć: Zmarł jako proboszcz w Siedlcu 24 sierpnia 1957 roku. Został pochowany na tamtejszym cmentarzu parafialnym, żegnany jako kapłan-patriota, który całe życie walczył i budował dla Polski i Kościoła.